Sally Hansen Something New

Witajcie!!!
Jaka jest u Was pogoda? Bo u mnie spadł wczoraj śnieg i o dziwo jeszcze jest .... :) Mogłoby spaść troszkę więcej ale lepsze to niż nic. Wiem że jest zima itp ale postanowiłam pokazać wam lakier którym pomalowałam pazurki jeszcze w lato. Oj daaaawno napisałam ten post bo chyba w lipcu albo sierpniu. Sama już nie pamiętam ale nadszedł czas by pokazać ten lakier. Jest takie piękne słońce że trzeba wprowadzić trochę koloru!! :)
Przeglądając moje szuflady z lakierami znalazłam kilka lakierów których jeszcze nigdy nie używałam. Pierwszym lakierem który postanowiłam użyć jest Sally Hansen Diamond Strength Something New 340. W buteleczce jest to piękny łososiowo-koralowy lakier. Po pomalowaniu bardziej wpada w odcień koralowy chociaż też i pomarańczowy.



Opinia producenta:
Diamentowa formuła utwardza płytkę paznokciową, zatrzymując w niej niezbędne ilość wody. Paznokcie są mniej łamliwe i bardziej odporne na rozdwajanie. Zapewnia trwały i błyszczący kolor aż do 7 dni! Składniki produktu: formuła diamentowa.


Podsumowując lakier na moich paznokciach nie wytrzymał 7 dni, wcześniej zaczęły się ścierać końcówki. Nie zauważyłam też aby moje paznokcie były mnie podatne na złamania. Ale nie wiem jak to można stwierdzić, musiałabym chyba cały czas malować tymi lakierami. Nie mówię że lakiery Sally Hansen są złe bo są naprawdę dobre ale trwałość przez 7 dni w tym przypadku nie sprawdziła się, przynajmniej u mnie.

Do usłyszenia!!!

5 komentarzy:

  1. Ładny kolor, a paznokcie świetne! Też chcę żeby moje były takie dłuugie!

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolor cudny, co tam trwałość :D

    OdpowiedzUsuń
  3. U mnie też śnieg spadł, ale pewnie zaraz niestety zniknie...
    Kolorek cudny, szkoda jednak, bo mógłby trzymać się te 7 dni - od razu bym go wtedy kupiła. :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy zostawiony komentarz.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...